Kiedy stawiałem moje pierwsze kroki fotograficzne, uczono mnie, że obiektyw stanowi jeden z najważniejszych elementów wyposażenia fotografa, zaś decyzja o jego wyborze powinna być dobrze przemyślana… W wielu przypadkach można by pokusić się o dostosowanie popularnego powiedzenia do realiów fotograficznych i powiedzieć: pokaż mi swoje obiektywy, a ja Ci powiem, co fotografujesz. Jednak nie do samego końca…

Każdy fotograf wie, że obiektyw powinien być dostosowany do konkretnych zadań fotograficznych. I tak portreciści najchętniej wybiorą jasne, stałoogniskowe szkło w zakresie ogniskowych 50-135 mm. Fotografowie uliczni szerokokątną „stałkę” lub zoom, ptasiarze telezoom, a Ci kochający kwiaty i przyrodę chętnie przygarną coś o zabarwieniu makro. Co jednak, gdy lubimy fotografować wiele różnorodnych tematów, a nasza torba ma ograniczoną pojemność za sprawą gabarytów albo finansów?… Wtedy na usta ciśnie się inne popularne powiedzenie: tak krawiec kraje, jak mu materiału staje.

Prawie każdy z nas przekonał się, że fotografia – bez względu na to, czy jest hobby czy profesją – do najtańszych nie należy. Biorąc to pod uwagę, pojawia się pojęcie optymalizacji sprzętu fotograficznego. Czy jest to w ogóle możliwe? Myślę, że tak. Budując system fotograficzny, powinniśmy dążyć do tego, aby posiadana przez nas optyka pozwalała na wykonanie niemal każdego rodzaju fotografii. Warto jednak czasem poeksperymentować. Ciekawe efekty można bowiem osiągnąć, stosując optykę, która na pierwszy rzut oka nie jest przeznaczona do danego rodzaju fotografii.

Nasze zdjęcia mogą w takiej sytuacji nabrać zupełnie nowego wydźwięku. Możemy stworzyć alternatywę dla utartych kadrów i technik fotograficznych, z których korzystamy na co dzień. W tym wszystkim kryje się jeszcze jeden, niezwykle istotny element. Kluczem do zrobienia ciekawego zdjęcia jest nie tyle sam sprzęt, ile poznanie jego możliwości… Powinno się zatem powiedzieć: fotografowie wszystkich maści, uczcie się Waszej optyki, bo często stać ją na więcej, niż się wydaje.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć, które na pozór zostały wykonane „nie pasującym” do tematu rodzajem obiektywu. Czy mimo to tkwi w nich potencjał? Oceńcie sami…

Tekst i zdjęcia: Jarosław Deluga-Góra, ambasador marki SIGMA www.dgart.pl